środa, 30.06.10 godz. 23:11
W poniedziałek nie pisałam, bo nie miałam czasu.
Rano, po śniadaniu wyruszyłyśmy z mamą do biblioteki, bo chciałam wypożyczyć jakąś ciekawą książkę Katarzyny Majgier, gdyby przypadkiem kiedyś było mi nudno na kolonii, chociaż i tak wiem, że nudno to tam nie będzie.
Ponieważ do biblioteki straaasznie daleko, wróciłyśmy na obiad.
Po obiedzie trochę odpoczęłyśmy, a potem poszłyśmy umówić się na wizytę u fryzjera.
Umówiłam się na środę rano.
Kiedy wróciłyśmy przegryzłam Twixa i wyszłam z naszą paczką na dwór.
Później już nie pisałam, bo byłam po prostu zmęczona i śpiąca.
We wtorek od razu po śniadaniu pojechaliśmy z rodzicami i dziadkami na zakupy.
Musiałam kupić sobie trochę kosmetyków, ale nie wszystkie udało mi się nabyć, bo nie mieliśmy zbyt wielu pieniędzy.
A tak szczerze to kupiłam tylko te najpotrzebniejsze jak krem z filtrem czy szampon do włosów.
Jak wróciliśmy to zjadłam i odpoczęłam, a potem musiałam posprzątać swój pokój, co zajęło mi ze trzy godziny jak nie więcej, bo panował w nim istny sajgon xD.
A potem byłam wykamana jak koń po westernie i nawet gdybym chciała napisać, zasnęłabym w połowie zdania, więc nawet już nie próbowałam ;)
Dzisiaj po śniadaniu jak już pisałam, poszłam do fryzjera zrobić sobie grzywkę i wyglądam szałowo!!!
Potem zaczęłam prasowanie.
Niestety do obiadu zdążyłam tylko z 1/3 tego, co miałam wyprasować.
Po obiedzie znowu zaczęłam, bo bardzo chciałam skończyć przed zmierzchem.
I udało mi się.
JUŻ JUTRO WYJEŻDŻAM!!!
To dobra strona, ale ta zła też istnieje.
To jest pakowanie.
Dlatego po prasowaniu i kolacji w miedzy czasie musiałam się spakować.
Wzięłam mnóstwo niepotrzebnych rzeczy jak na przykład pluszaczek, jasiek itd...
Prognoza pogody jest dobra i przez całe dwa tygodnie ma być ciepło, a pomimo tego mama wciska mi trzy bluzy i kurtkę.
A jakby tego było mało, to jeszcze dwie pary spodni... DŁUGICH SPODNI!!!
Pojadę jak na Alaskę!!!
No ale całą złość wypędza ze mnie myśl, że to już jutro!
Mam nadzieję, że poznam mnóstwo wspaniałych ludzi i trochę z nimi poświruję xP.
A ponieważ załatwiłam wszystkie ważne sprawy dzisiaj, jutro będę miała cały dzień, no, może połowę dnia, na żegnanie się z moimi świrami z podwórka i rodzinką, którą kocham nad życie.
No, ale teraz lecę spać.
Dobranoc ;**
******
no i dla Ciebie Ewa zdążyłam przed 20. ;)
następny jak będę miała wenę...
czyli jutro xD
pzdr, Juliae52 ;**
tak szczerze to ten rozdział był trochę nudny no ale nie każdy musi być ciekawy w końcu jedzie na swoje upragnione kolonie to za pewne będziesz miała dużo ciekawych rzeczy do pisania
OdpowiedzUsuń[ ty zresztą też;) ]
niedawno mówiłaś że niektóre rzeczy bierzesz ze swojego życia to tak właśnie chcesz tą grzywkę obciętą??bo wiem że miałaś i masz iść do fryzjera;D
no ale trochę krytyki dostałaś tak jak chciałaś ale nawet jakbyś mnie o to nie poprosiłaś to bym tak napisała
oOoOo wow ale się rozpisałam xD
oooo ale fajnie zrobiłaś że się da komenta dodawać w anonimie:)
OdpowiedzUsuńoczywiście Ewa a kto inny ;D
tak. tak bym chciala miec grzywke obcieta. Dzisiaj ide na rzeź tam kolo pianki do fryzjerki. Mam nadzieje, że mnie nie oszpeci ;P
OdpowiedzUsuńMasz też drugą czytelniczkę :) Opowiadanie niczego sobie, pisane w typowo "wiejskim" języku C:
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie, mam nadzieję że wpadniesz:
www.it-is-true-love-justin.blogspot.com